Wśród oferowanych dodatków były abonamenty medyczne, kursy językowe oraz pakiety pomocy prawnej i technicznej IT. Ich ceny wynosiły od kilkuset do kilku tysięcy złotych. UOKiK ustalił, że zakup pakietu był warunkiem udzielenia pożyczki albo uzyskania jej na określonych warunkach, choć usługi przedstawiano jako dobrowolne.
Koszt dodatków doliczano do kwoty kredytu. W jednym z opisanych przypadków pożyczka wynosiła 5 tys. zł, ale po uwzględnieniu pakietu kapitał wzrósł do 7,7 tys. zł. UOKiK uznał, że takie rozwiązanie zwiększało całkowity koszt finansowania, a także prowadziło do przekraczania ustawowych limitów kosztów pozaodsetkowych.
Spółka prezentowała warianty z pakietami jako korzystniejsze od standardowych ofert, wskazując niższą ratę i wyższą kwotę pożyczki. W całkowitej kwocie kredytu uwzględniała również kredytowane opłaty za usługi dodatkowe, co zniekształcało proporcję między kwotą kredytu a jego kosztem i zaniżało prezentowaną RRSO. Kara wyniosła 3 871 000 zł. Decyzja nie jest prawomocna i można się od niej odwołać do sądu.
