Biegli ustalili, że BMW prowadzone przez Sebastiana M. jechało przed zderzeniem z prędkością od 315 do 329 km/h. Kia poruszała się z prędkością około 140 km/h, na włączonym tempomacie, i nie zmieniała toru jazdy. Według ekspertów samochód oskarżonego uderzył przednią prawą częścią w tylną lewą część Kii.

Wnioski przygotowano na podstawie śladów na jezdni, danych cyfrowych odczytanych z obu pojazdów, nagrania z wideorejestratora oraz zapisów kamer autostrady A1. Biegli odrzucili hipotezę z prywatnej ekspertyzy obrony, według której Kia mogła poruszać się na kole dojazdowym. Wskazali także na błędy w pomiarach wykorzystanych przez autora tej opinii, między innymi dotyczących śladów hamowania, szerokości opon i rozstawu osi BMW.

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim zamknął przewód sądowy i wyznaczył mowy końcowe stron na 7 października. Prokuratura zapowiedziała wniosek o najwyższy wymiar kary. Sebastian M. pozostaje w areszcie do 1 lutego przyszłego roku. Do wypadku doszło 16 września 2023 roku na A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. Kia po zderzeniu uderzyła w bariery i stanęła w płomieniach; zginęli jadący nią małżeństwo oraz ich pięcioletni syn. Oskarżonemu grozi do ośmiu lat więzienia.

Źródła