Po sobotnich opadach nadejdzie spokojniejsza niedziela, choć na północy kraju miejscami nadal popada. W poniedziałek parasole mogą przydać się we wszystkich regionach, a od wtorku do czwartku deszcz będzie koncentrował się głównie na północy. Im dalej na południe, tym większe będą szanse na bardziej suchą pogodę. W tym okresie lokalnie możliwe są także burze.
W okolicach piątku fronty i niże mają przesunąć się bardziej na południe, co może przynieść przejściowe, silniejsze opady w całym kraju. W przedziale od 5 do 10 września prognozowany jest powrót zróżnicowania regionalnego: na Pomorzu i Mazurach deszcz ma być częstszy i mocniejszy, natomiast na południu przelotny oraz na ogół słaby.
Do końca przyszłego tygodnia najwyższych sum opadów należy spodziewać się na północy Polski. Zwykle wyniosą tam 30–40 mm, ale na Wybrzeżu mogą lokalnie sięgnąć 50–60 mm. W głębi kraju prognozowane jest 10–30 mm, a na południowym wschodzie miejscami mniej niż 10 mm. Sobotnie burze dodatkowo nasilą opady punktowo, a wcześniej w wielu miejscach spadło już ponad 20 mm deszczu.
