W marokańskim mieście Fnideq, przy ogrodzeniu granicznym z hiszpańską enklawą Ceuta, rodzice czekają na informacje o swoich dzieciach. Według France 24 w dniach 30 i 31 lipca granicę przekroczyło ponad 60 tys. migrantów. Napływ przeciążył Ceutę, której populacja wynosi około 84 tys. osób.

Liczba podawana przez „The Guardian” jest niższa: według hiszpańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych do Ceuty przybyło około 50 tys. osób, a 48,3 tys. z nich odesłano do Maroka. Rozbieżność między tymi szacunkami nie została w przytoczonych materiałach wyjaśniona.

Juan Jesús Vivas, przywódca Ceuty, oskarżył Maroko o co najmniej zachęcanie do przekroczeń lub zezwolenie na nie. Określił napływ jako atak na integralność terytorialną Hiszpanii. Kryzys wywołał napięcia polityczne w Unii Europejskiej, a Hiszpania zwróciła się do państw członkowskich o solidarność. Z dostępnych informacji nie wynika, czy władze Maroka potwierdziły te zarzuty ani jaki jest los wszystkich osób, których rodziny czekają we Fnideq.

Źródła