Film Petera van Rodijnena i reżysera Marka Verkerka przedstawia Morze Północne jako pełne barw środowisko, w którym żyją m.in. foki, rekiny olbrzymie, tuńczyki błękitnopłetwe, orki, homary i rozgwiazdy. Twórcy pokazują także mniej znane gatunki, w tym kurki krótkocierniste opiekujące się jajami o neonoworóżowym kolorze.
Zdjęcia powstawały przez siedem lat, a Van Rodijnen korzystał również z materiałów gromadzonych podczas ponad 20 lat nurkowania u wybrzeży Holandii. Praca pod wodą była wyjątkowo trudna: zakwity planktonu, płytkość akwenu, silne prądy i pływy często ograniczały widoczność. Cztery na pięć zaplanowanych nurkowań odwoływano z powodu wzburzonego morza, a podczas jednego zejścia filmowcy mieli zwykle tylko 20–30 minut na nagrania.
Dokument nie skupia się wyłącznie na efektownych zwierzętach. Pokazuje, jak rybołówstwo i spadek liczebności dobijaków wpływają na maskonury, a także przedstawia różne sposoby połowu. Na jednej z łodzi obserwowany jest przyłów rekinów i płaszczek, natomiast u wybrzeży Szetlandów kamera pokazuje przemysłowy połów makreli. Twórcy podkreślają, że powrót tuńczyków i dobra kondycja populacji orek zależą od całego systemu życia w morzu.
