Żołnierze wzmocnili posterunki Straży Granicznej w Dorohusku przy użyciu systemu HESCO. To składane kosze z drucianej siatki i wytrzymałej tkaniny, które wypełnia się między innymi piaskiem. Takie konstrukcje tworzą tymczasowe osłony i zastępują tradycyjne worki z piaskiem. Prace przy posterunkach i infrastrukturze prowadził między innymi 18. Pułk Saperów.
Działania objęły także posterunki obserwacyjno-strażnicze w Medyce i Korczowej. Ich celem jest wzmocnienie ochrony przejść na granicy z Ukrainą oraz wsparcie funkcjonariuszy Straży Granicznej. O zakończeniu prac w Dorohusku poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński, publikując zdjęcie zabezpieczonego posterunku i dziękując wojsku za przeprowadzenie operacji.
Wzmocnienia rozpoczęto po niedzielnych rosyjskich atakach dronów w zachodniej Ukrainie. Jeden z bezzałogowców uderzył w pociąg relacji Kijów–Warszawa, a inny w pobliżu przejścia Dorohusk–Jagodzin. W związku z zagrożeniem ewakuowano przejście, poderwano polskie myśliwce i wysłano alerty do mieszkańców przygranicznych regionów. Nikt nie ucierpiał.
