Awans przypieczętowała zwycięstwem nad Chinką Zheng Qinwen w ćwierćfinale US Open. Rybakina przegrała pierwszego seta, ale odwróciła losy spotkania i wygrała 3:6, 6:1, 6:4, broniąc piłki na przełamanie w decydującej partii. W poniedziałek zastąpi na pierwszym miejscu Arynę Sabalenkę, której panowanie trwało 99 tygodni i było szóstą najdłuższą serią w historii WTA.
Kazaszka jest 30. zawodniczką, która została liderką światowego rankingu, a także pierwszą kobietą lub mężczyzną z Kazachstanu na szczycie singlowej klasyfikacji. W tym sezonie wygrała 47 z 60 meczów i odniosła 13 zwycięstw w 20 spotkaniach z rywalkami z czołowej dwudziestki. Na kortach twardych zanotowała 34 wygrane, tyle samo co Jessica Pegula.
Jednym z największych atutów Rybakiny jest serwis. W 2026 roku posłała 394 asy, najwięcej w całym cyklu WTA. W półfinale US Open zmierzy się z Coco Gauff. W drugiej parze Sabalenka zagra z Pegulą, więc Rybakina i dotychczasowa liderka mogą jeszcze spotkać się w finale. Rybakina podkreśla jednak, że ważniejsze od pozycji w rankingu pozostaje dla niej wygrywanie turniejów.
