Spór dotyczył sposobu wyliczania prędkości w alei serwisowej. Limit 60 km/h kontrolowano na podstawie średniego czasu przejazdu wyznaczonego odcinka, a nie chwilowej prędkości samochodu. Po wyścigu ustalono, że kierowcy mogli pokonać krótszą trasę, różniącą się od oficjalnego pomiaru o 77 cm. Sąd apelacyjny FIA uznał jednak, że raz przyjętego parametru nie można zmieniać po zawodach tylko po to, by ponownie ocenić wynik jednego kierowcy.
Wcześniej Alpine skutecznie zakwestionowało dwie pięciosekundowe kary Gasly’ego, dlatego Francuz nie odbył ich podczas wyścigu i otrzymał miejsce na podium. Po najnowszym rozstrzygnięciu wrócił na siódmą pozycję z pierwotnej klasyfikacji. Trzecie miejsce odzyskał Isack Hadjar z Red Bulla, a Oscar Piastri z McLarena awansował na czwarte. Liam Lawson i Arvid Lindblad przesunęli się odpowiednio na piątą i szóstą lokatę.
Decyzja wpłynęła także na innych zawodników. George Russell z Mercedesa wypadł poza punktowaną strefę po karze za nieprawidłowe odbycie wcześniejszej kary związanej z aleją serwisową. McLaren odwołał się między innymi dlatego, że Piastri stracił wskutek wcześniejszego rozstrzygnięcia dwa punkty. FIA podkreśliła, że jej sąd apelacyjny działa niezależnie.
