W przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy na internet lub telewizję Inea naliczała opłaty wyrównawcze wyższe niż suma abonamentów pozostałych do końca kontraktu. W jednej ze skarg klient podał, że za rezygnację miał zapłacić 8006,95 zł, choć wartość pozostałych abonamentów wynosiła około 2340 zł. Według UOKiK taka konstrukcja wywierała presję ekonomiczną, ponieważ bardziej opłacało się nadal płacić za usługę, nawet bez możliwości korzystania z niej.

Operator aktywował też klientom dodatkową usługę antywirusową Inea Safe. W pierwszym miesiącu kosztowała 1 grosz, a następnie 9,90 zł miesięcznie. Opłaty pobierano bez wyraźnej zgody, a część konsumentów dowiadywała się o usłudze dopiero z faktury. Z ustaleń postępowania wynika również, że aktywowano ją mimo sprzeciwu klientów, przedstawiając ją jako rozwiązanie „na próbę”.

Prezes UOKiK nałożył na spółkę 1 882 000 zł kary i nakazał zwrot nienależnie pobranych opłat. Inea ma ponownie rozpatrzyć reklamacje dotyczące Inea Safe oraz skontaktować się z uprawnionymi osobami e-mailem, telefonicznie lub listownie. Byli abonenci bez aktualnych danych kontaktowych będą mogli zgłosić się po zwrot po publikacji komunikatów na stronie inea.pl. Decyzja nie jest prawomocna i spółce przysługuje odwołanie do sądu.

Źródła