Kimi Antonelli zwyciężył w Grand Prix Włoch, choć ruszał z przedostatniego rzędu. Kierowca Mercedesa otrzymał karę za wykorzystanie zbyt dużej liczby silników w sezonie. Po spokojnym pierwszym okrążeniu był 14., a po dwóch okrążeniach awansował na 12. miejsce. Wtedy wyścig przerwano po wypadku Charles’a Leclerca.
Po wznowieniu Antonelli w ciągu dwóch okrążeń przesunął się na ósme, a następnie siódme miejsce. Na 13. okrążeniu był już trzeci, tylko 1,8 sekundy za prowadzącym Maxem Verstappenem. Trzy okrążenia później kierowcy Mercedesa jechali na dwóch pierwszych pozycjach. George Russell wystartował z pierwszego rzędu i przez część rywalizacji prowadził przed zespołowym partnerem.
Wirtualny samochód bezpieczeństwa po awarii Astona Martina Lance’a Strolla umożliwił Mercedesowi zmianę strategii. Antonelli zjechał po nowe opony, ponieważ używana przez niego mieszanka po wznowieniu nie pozwoliłaby dojechać do mety. Wrócił na tor 14,3 sekundy za Russellem, mając przed sobą jeszcze 24 okrążenia i cztery samochody. Zwycięstwo z 19. pola było drugim takim wynikiem w historii Formuły 1. Antonelli wygrał siódmy z 13 tegorocznych wyścigów.
