Drugi lot rakiety Spectrum rozpoczął się po kilku miesiącach opóźnień związanych z problemami technicznymi i kwestiami bezpieczeństwa. Około cztery minuty po starcie 28-metrowa, dwustopniowa konstrukcja przekroczyła wysokość 100 kilometrów, uznawaną za umowną granicę przestrzeni kosmicznej, czyli linię Karmana. Na pokładzie znajdowało się pięć satelitów naukowych, jednak nie rozstrzygnięto jeszcze, czy zostały prawidłowo umieszczone na orbicie okołoziemskiej.
Pierwsza próba, przeprowadzona w marcu poprzedniego roku, zakończyła się po około 30 sekundach. Rakieta spadła wtedy do morza i eksplodowała. Isar Aerospace z Ottobrunn koło Monachium planuje kolejne starty w tym roku, a budowa trzeciego egzemplarza Spectrum jest już zaawansowana. Firma chce produkować 40 rakiet rocznie i ma zarezerwowane zamówienia o wartości kilkuset milionów dolarów do 2028 roku.
Spectrum startuje z kosmodromu Andøya Space w Norwegii, otwartego pod koniec 2023 roku. To pierwszy operacyjny kosmodrom orbitalny w kontynentalnej Europie. Rozwój takich zdolności ma ograniczyć zależność europejskiego sektora kosmicznego od zagranicznych miejsc startu, w tym od usług amerykańskiej firmy SpaceX. Isar Aerospace podpisał też kontrakt z Europejską Agencją Kosmiczną o wartości 200 mln euro na przyspieszenie rozwoju europejskich rakiet nośnych.
