Kontrola objęła blisko 1000 partii bluzek, swetrów, spodenek, kurtek i bielizny dla dzieci o wzroście do 168 cm. Najczęstsze uchybienia dotyczyły oznakowania: skład włókien podawano bez zachowania kolejności malejącej, a nazwy „cotton” i „viscose” stosowano zamiast wymaganych polskich określeń „bawełna” i „wiskoza”. Zdarzały się też rozbieżności między opisem produktu w internecie a informacją umieszczoną na odzieży.

W laboratorium sprawdzono 113 partii. W przypadku blisko jednej czwartej z nich rzeczywisty skład różnił się od deklaracji producenta. Skala rozbieżności była różna: piżama opisana jako zawierająca 80 proc. bawełny została wykonana w całości z poliestru, a kardigan z deklarowaną zawartością 97 proc. bawełny miał jej mniej niż połowę.

Zakwestionowane produkty wycofano ze sprzedaży, a producentów zobowiązano do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości. Kontrola dotyczyła pierwszej połowy 2026 roku.

Źródła