Film „Lalka” trafił do kin 30 września i od początku wzbudza zainteresowanie całej branży. Produkcja kosztowała blisko 65 mln zł netto, czyli około 80 mln zł brutto, co czyni ją jednym z najdroższych polskich filmów w historii. W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski oraz Anna?

Producent Radosław Drabik podkreśla, że celem było stworzenie filmu dla szerokiej publiczności, który mogłyby oglądać wspólnie trzy pokolenia. Z informacji od widzów wynika, że dla części z nich był to pierwszy seans polskiego filmu od czasu pandemii, a niektórzy wrócili do kina po pięciu, a nawet dziesięciu latach. Uczniowie mieli także zachęcać do seansu rodziców i dziadków.

Wynik „Lalki” jest obserwowany w kontekście słabszej frekwencji w polskich kinach. W pierwszej połowie roku odwiedziło je 22,2 mln osób, o 3,6 proc. mniej niż rok wcześniej. Dla porównania „Kler” zgromadził w premierowy weekend 935 357 widzów, ustanawiając rekord otwarcia polskiego filmu. Twórcy „Lalki” liczą, że doświadczenia z produkcji pokażą, jakie historie i modele finansowania mogą skutecznie przyciągać publiczność do kin.

Źródła