Komisja Europejska przedstawiła 9 września 2026 r. propozycję zmian w zamówieniach publicznych. Zgodnie z projektem instytucje publiczne, w tym szkoły i szpitale, będą mogły łatwiej preferować towary i usługi z Europy oraz ograniczać dostęp do zamówień firm z państw, które nie mają z Unią odpowiednich porozumień. Projekt nie wprowadza jednak wiążących kwot dla produktów wytwarzanych w Europie.
Zamówienia publiczne odpowiadają według danych przedstawionych przez unijnych urzędników za około 15 proc. unijnego PKB, czyli około 2,6 bln euro rocznie. Nowe przepisy mają wymagać, by jakość stanowiła co najmniej 30 proc. oceny oferty. Jeśli zamawiający zrezygnuje z tego kryterium, będzie musiał to uzasadnić. W kontraktach wymagających dużego nakładu pracy udział jakości ma wynosić co najmniej 50 proc. Pod uwagę mają być brane także zrównoważenie środowiskowe i lokalne łańcuchy dostaw.
Projekt przewiduje połączenie trzech obowiązujących aktów w jeden, co ma uprościć unijne zasady. Zanim przepisy zaczną obowiązywać, muszą zostać uzgodnione przez Parlament Europejski i państwa członkowskie, dlatego mogą jeszcze ulec zmianie. Firmy z krajów mających z UE porozumienia o zamówieniach publicznych, w tym z Wielkiej Brytanii, mają zachować wzajemny dostęp do rynku.
