Wielu rodziców nie zna jeszcze szczegółów zmian, które od 1 września obejmą szkoły i przedszkola. Tzw. rozporządzenie sklepikowe wzbudza spolaryzowane opinie nie tylko wśród rodziców. W dyskusji pojawia się także kwestia tego, na ile opiekunowie mogą kontrolować sposób żywienia dzieci poza domem.

Magda, mama dziewczynki z nadwagą, zwraca uwagę na różnicę między domem a placówką. — W domu mogę kontrolować to, co córka je, poza domem już nie do końca — mówi. Z kolei część rodziców obawia się, że proponowane rozwiązania nie spotkają się z akceptacją dzieci. W tytule materiału przywołano opinię jednego z nich: „Mój syn tego nie będzie chciał jeść”. Nowe zasady są przedstawiane w kontekście tzw. diety planetarnej, która ma pojawić się w szkolnych i przedszkolnych jadłospisach.

Źródła