Ponad 20 osób z obozu sportowego pod Tomaszowem Lubelskim potrzebowało pomocy medycznej po zatruciu. Dzieci były przewożone do szpitali, a 16 z nich trafiło tam karetkami we wtorek wieczorem. Informację o zatruciu potwierdziła oficer prasowa policji w Tomaszowie Lubelskim asp. Małgorzata Pawłowska.
Do zdarzenia doszło w hotelu, w którym przebywali uczestnicy obozu. Właściciel obiektu przekazał Polsat News, że posiłki spożywali także trenerzy, inne dorosłe osoby oraz pozostali klienci hotelu. Według jego relacji nikt z tej grupy nie zgłaszał podobnego przypadku. Przedsiębiorca wskazał, że jedną z możliwych przyczyn mogły być wysokie temperatury.
Sprawę wyjaśniają policja i sanepid. Służby prowadzą działania dotyczące zatrucia dzieci oraz okoliczności, w jakich doszło do zachorowań. W związku ze zdarzeniem uczestnicy obozu zostali objęci pomocą medyczną, a dzieci wymagające dalszej opieki przewieziono do szpitali.
