Premier Japonii Sanae Takaichi odwiedziła prefekturę Kumamoto na południowym zachodzie kraju, niemal tydzień po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,1. W wyniku wstrząsów zginęło 38 osób, a region doznał rozległych zniszczeń. Działania naprawcze utrudniają bardzo wysokie temperatury oraz niedobory wody.
Według urzędników jedna z ofiar zmarła prawdopodobnie z powodu udaru cieplnego, gdy schroniła się w samochodzie podczas upału. W innym zdarzeniu, opisanym przez Al Jazeerę, dwóch pracowników zginęło w eksplozji w centrum handlowym dotkniętym skutkami trzęsienia. Firma przyznała, że wysłała ich tam po gotówkę.
Przekazane informacje nie rozstrzygają, co dokładnie spowodowało eksplozję w centrum handlowym ani w jakich okolicznościach zginęli pracownicy. Nie podano również szczegółów dotyczących zakresu wizyty premier ani dalszego harmonogramu usuwania skutków katastrofy.