Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek nie ujawnił, czy na nagraniach są politycy, biznesmeni lub dziennikarze. Podkreślił, że ze względu na prowadzone postępowanie nie może odpowiedzieć, kogo dotyczą materiały. Potwierdził natomiast, że znajdują się one w prokuraturze.

Do śledczych mają zgłaszać się kolejne osoby, które chcą współpracować i same proszą o przesłuchanie. Wcześniej o istnieniu nagrań informowało Radio Zet. Dziennikarz Mariusz Gierszewski twierdził, że zarejestrowano na nich czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości, ale nie ujawnił ich nazwisk, powołując się na dobro śledztwa.

Według przekazanych informacji nagrania mają pochodzić od Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto. Jego pełnomocnikiem jest Roman Giertych, który zamieścił w serwisie X wpis odnoszący się do nagrań i polityków PiS. Żurek nie potwierdził publicznie, czy osoby wskazywane w medialnych doniesieniach rzeczywiście znajdują się na taśmach.

Źródła