W badaniu wykorzystano dane z UK Biobank dotyczące około 500 tys. mieszkańców Wielkiej Brytanii w wieku od 37 do 84 lat. Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, Australii i Wielkiej Brytanii ocenili 17 narządów i układów organizmu, korzystając z 23 zegarów biologicznych, czyli modeli obliczeniowych porównujących biologiczny wiek tkanek z wiekiem badanych osób. Wyniki opublikowano w 2026 roku w czasopiśmie Nature.
Najkorzystniejszy zakres wynosił 6,4–7,8 godziny snu na dobę. Osoby śpiące w tych granicach miały serce, wątrobę i trzustkę oceniane jako zdrowsze oraz młodsze biologicznie. Przy czasie snu krótszym niż sześć godzin częściej występowały między innymi zaburzenia lękowe, nadciśnienie, cukrzyca typu 2, otyłość, zaburzenia rytmu serca, choroba niedokrwienna serca i epizody depresyjne. Z kolei zarówno zbyt krótki, jak i zbyt długi sen wiązały się z większym ryzykiem astmy, obturacyjnej choroby płuc, zapalenia żołądka oraz refluksu żołądkowo-jelitowego. Zaobserwowano także związek długości snu z depresją w starszym wieku, lecz nie rozstrzygnięto, czy zaburzony sen sprzyja depresji, czy depresja zmienia długość snu.
