Na początku sierpnia około 90 proc. terytorium Indonezji otrzymało niewielkie ilości deszczu lub nie otrzymało go wcale. W takich warunkach ogień może przedostawać się do wysuszonych złóż torfu na Kalimantanie, Sumatrze i Papui. Podziemne pożary tlą się w niskiej temperaturze, są trudne do ugaszenia i mogą utrzymywać się do nadejścia opadów w październiku lub listopadzie.
1 września 2026 roku satelita NASA Aqua zarejestrował aktywne pożary w Indonezji. Dzień wcześniej platforma monitoringu SiPongi, wykorzystująca dane z satelitów MODIS i VIIRS, wskazała 946 ognisk. Liczba wykryć nie zawsze odzwierciedla jednak skalę zjawiska: gęsty dym, chmury, podszyt leśny i ogień ukryty pod powierzchnią mogą utrudniać obserwacje z kosmosu.
Po około miesiącu sezonu pożarowego emisje z tegorocznych pożarów stanowiły około 10 proc. poziomu odnotowanego w 2015 roku. Wówczas, po ponad trzech miesiącach, pożary uwolniły 1,75 mld ton ekwiwalentu gazów cieplarnianych. Pożary torfowisk są szczególnie zanieczyszczające: w porównaniu z innymi pożarami lasów tropikalnych wytwarzają między innymi trzykrotnie więcej drobnych cząstek i pięciokrotnie więcej dwutlenku siarki. Obecny sezon jest dodatkowo wzmacniany przez silne El Niño oraz dodatnią fazę dipola Oceanu Indyjskiego, które ograniczają opady w regionie.
