Postępowanie dotyczyło przesłuchania Lecha Wałęsy z 13 kwietnia 2016 roku. Były prezydent zaprzeczył wtedy, że sporządził lub podpisał dokumenty znalezione w teczkach tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”. Chodziło o ponad 50 dokumentów, w tym pokwitowania odbioru pieniędzy i zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Sprawę wszczęto na podstawie zarządzenia prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry z 2017 roku.

Prokuratura zakwestionowała wartość opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Materiał porównawczy pochodził głównie z późniejszych dekad niż badane dokumenty z lat 70., a w latach 80. Służba Bezpieczeństwa fałszowała dokumenty i podpisy Wałęsy. Śledczy wskazali też, że biegli zestawiali długie rękopisy z krótkimi zapisami i podpisami, a w opinii nie uzasadnili doboru analizowanych liter.

30 listopada 2023 roku prokuratura skierowała przeciwko Wałęsie akt oskarżenia. W czerwcu 2024 roku sąd zwrócił sprawę śledczym w celu uzupełnienia postępowania. Po ponownej analizie uznano, że nie ma pewnych podstaw do stwierdzenia, iż Wałęsa był autorem dokumentów, a tym samym dowodów, że złożył fałszywe zeznania.

Źródła