Mecz trwał 4 godziny i 38 minut, a Tiafoe przez większą część pierwszej połowy spotkania nie potrafił znaleźć odpowiedzi na grę rodaka. Michelsen prowadził już dwoma setami oraz 5:3 w trzeciej partii i serwował na zwycięstwo. Wtedy popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, stracił podanie, a Tiafoe wygrał seta i przejął inicjatywę.
W pierwszym secie Michelsen zdobył 15 winnerów przy czterech po stronie Tiafoe. Jego bekhend przynosił punkty w kluczowych momentach, dzięki czemu 22-letni Amerykanin wygrał także drugą partię. W czwartym secie Tiafoe objął prowadzenie 3:0, a decydująca odsłona obfitowała w przełamania i zmiany przewagi. O wyniku rozstrzygnął 10-punktowy tie-break, wygrany przez Tiafoe 10-6.
Dla Michelsena był to pierwszy ćwierćfinał turnieju wielkoszlemowego. Po spotkaniu płakał, a obaj zawodnicy, którzy poza kortem są przyjaciółmi, przytulili się przy siatce. Tiafoe po raz trzeci zagra w półfinale US Open w ciągu pięciu lat. Jego kolejnym rywalem będzie obrońca tytułu Carlos Alcaraz albo rozstawiony z numerem ósmym Amerykanin Ben Shelton. Tiafoe dotychczas przegrał na tym etapie z Alcarazem w 2022 roku i Taylorem Fritzem w 2024 roku.
