Do strzelaniny między funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i wywiadu wojskowego HUR doszło w nocy z wtorku na środę przy ulicy Jurija Szumskiego w Kijowie. Według wstępnych doniesień incydent miał miejsce podczas operacji przeciwko działaniom rosyjskiego wywiadu. W sprawę mógł być zamieszany Stiepan Kapłunow, zastępca dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego, jednak żadna ze służb nie potwierdziła publicznie jego tożsamości ani tego, że był celem operacji.
Wołodymyr Zełenski ogłosił, że odwołani zostaną zastępcy szefów SBU i HUR odpowiedzialni za sytuację. Prezydent zapowiedział także wewnętrzne postępowania w obu formacjach i zażądał ukarania winnych. W odrębnym dekrecie odwołał Ołeha Chramowa, kierującego Departamentem Ochrony Tajemnicy Państwowej i Licencjonowania. Wcześniej SBU informowała o współpracy z HUR przy udaremnieniu planowanego przez rosyjską FSB zamachu na rosyjskiego opozycjonistę przebywającego w Ukrainie. RDK zgłosił wcześniej zaginięcie Kapłunowa. Jego adwokat przekazał następnie, że wojskowy został zwolniony, ale jego miejsce pobytu pozostaje nieznane.
