Skutki przejścia żywiołu objęły kilka miejscowości. Strażacy otrzymali dziesiątki zgłoszeń dotyczących powalonych drzew, zerwanych dachów i uszkodzonych linii energetycznych. Na cmentarzu w Kłecku przewrócone drzewa zniszczyły wiele nagrobków, a w miejscowym kościele parafialnym uszkodzony został sufit. Po gwałtownych opadach i silnym wietrze służby usuwały skutki zniszczeń także w kolejnych dniach.
Analiza szkód przeprowadzona przez eksperta Wielkopolskiego Łowcy Burz Łukasza Kulińskiego wykazała, że zjawisko przemieszczało się od okolic Woli Łagiewnickiej i Gorzuchowa w kierunku Kłecka. Zdjęcia z drona pokazały charakterystyczny pas zniszczeń związany z ruchem wirowym. W lesie pod Gorzuchowem drzewa były połamane i ułożone w sposób typowy dla tornada. Łączna długość ścieżki zniszczeń wyniosła 6,1 km, a prędkość wiatru mogła sięgać od 200 do 220 km na godz.
Siłę trąby oceniono na poziomie IF2, co lokuje ją wśród silniejszych tornad odnotowanych w Polsce w XXI wieku. Zjawisko zostało uchwycone na nagraniu wykonanym 4 września w Gorzuchowie. Był to dopiero drugi przypadek w historii sieci POLRAD, gdy dane radarowe pozwoliły wykryć trąbę powietrzną na żywo.
