Do połowy września nad Atlantykiem odnotowano pięć nazwanych burz tropikalnych: Arthur, Bertha, Cristobal, Dolly i Edouard. W typowym sezonie o tej porze powstaje około ośmiu takich burz oraz trzy huragany. W tym roku nie uformował się jeszcze żaden huragan, choć średni szczyt aktywności przypada na 10 września. Jeśli sytuacja się utrzyma, pobity może zostać rekord najpóźniejszej daty powstania pierwszego huraganu w erze obserwacji satelitarnych, prowadzonej od lat 60. Obecny rekord to 11 września, odnotowany w 2002 i 2013 roku.

Głównym czynnikiem ograniczającym rozwój układów tropikalnych jest El Niño, czyli naturalne ocieplenie wód tropikalnego Pacyfiku. Zjawisko zwiększa prędkość wiatrów w wyższych warstwach atmosfery nad Atlantykiem, powodując uskok wiatru, który rozbija chmury burzowe i utrudnia ich przekształcanie w huragany. Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna ocenia, że obecne El Niño może być historycznie silne, a jego maksimum przypadnie w listopadzie lub grudniu.

Aktywność dodatkowo osłabia sucha i zapylona warstwa powietrza znad Sahary, przemieszczająca się nad Atlantyk. Prognozy wskazują, że spokojniejsze warunki mogą utrzymać się co najmniej przez kolejny tydzień. Sezon huraganów trwa do 30 listopada. Dla porównania, we wschodniej części Pacyfiku wystąpiło dotąd 13 nazwanych burz, w tym pięć huraganów.

Źródła