Nietypowa formacja radiowa znajduje się niemal bezpośrednio za płaszczyzną Drogi Mlecznej, dlatego jej obraz przesłaniają gwiazdy, gaz i pył naszej galaktyki. Teleskopy rentgenowskie Chandra oraz eROSITA wykryły w tym miejscu rozgrzany do milionów stopni gaz, co pozwoliło ustalić, że obiekt należy do gromady galaktyk. Analiza wykazała, że są to w rzeczywistości dwie gromady znajdujące się w trakcie łączenia.
Naukowcy przedstawili dwuetapowe wyjaśnienie powstania struktury. Najpierw supermasywna czarna dziura w centrum gromady wyrzuciła obłoki naładowanych cząstek i pola magnetyczne z prędkością bliską prędkości światła. Początkowo wytworzyły one jasne fale radiowe, które później osłabły, gdy cząstki traciły energię. Następnie zderzenie gromad ścisnęło lub ponownie pobudziło obłok, zwiększając jego jasność radiową. W tym procesie mogły uczestniczyć fale uderzeniowe powstałe podczas kolizji.
Dane radiowe z europejskiej sieci LOFAR pokazują kształt przypominający klucz wiolinowy, a obserwacje rentgenowskie ujawniają gaz obu gromad. Badacze porównali także symetryczny obraz gorącego gazu z pozostałą emisją, aby wykryć ślady zderzenia. Do bezpośredniej kolizji miało dojść kilkaset milionów lat temu, a gromady obecnie oddalają się od siebie. Podobieństwo do zapisu muzycznego jest przykładem pareidolii, a nie zjawiskiem związanym z muzyką.
