Dwa badania prowadzone przez indyjskich naukowców przez pięć lat pokazują, że himalajski monal coraz silniej odczuwa presję działalności człowieka. Pierwsze objęło obszary indyjskich Himalajów w stanach Uttarakhand i Himachal Pradesh. Badacze wykorzystali modele klimatyczne oraz różne scenariusze emisji, aby sprawdzić, jak do 2100 roku może zmienić się zasięg odpowiednich siedlisk ptaka.
Monal żyje sezonowo między niższymi strefami górskimi a wysokogórskimi halami powyżej granicy lasu. Zmiany klimatu, rozwój infrastruktury i zajmowanie alpejskich łąk przez ludzi mogą wypychać ptaki coraz wyżej. W efekcie ich siedliska mogą stać się mniejsze i rozdzielone, co utrudnia kontakt między grupami oraz rozmnażanie. Model zakłada, że w przyszłości ptak nadal będzie potrzebował warunków podobnych do obecnych, co jest użytecznym, ale niepewnym założeniem.
Drugie badanie przeprowadzono w dwóch dolinach rezerwatu Kedarnath Musk Deer Sanctuary. W turystycznej Chopcie, gdzie panuje duży ruch, oraz w cichszej Madmaheshwar naukowcy zarejestrowali ponad 700 głosów monali. Wyniki wskazują, że hałas związany z obecnością ludzi skłania ptaki do zmiany wysokości głosu, aby mogły komunikować się z potencjalnymi partnerami i rywalami. Gatunek uznano za wskaźnik kondycji ekosystemu północno-zachodnich Himalajów.
