Skala części projektów znacząco przewyższa obecne szkockie centra danych. Obiekt planowany w Chapelcross w Dumfries and Galloway miałby osiągnąć 1000 MW, co uczyniłoby go jednym z największych na świecie. Z kolei inwestycja w Auchtertool w Fife zajęłaby 60 hektarów, czyli powierzchnię odpowiadającą około 84 boiskom piłkarskim, i miałaby moc 600 MW. Dla porównania największe działające centrum w Szkocji, należące do DataVita w Airdrie, ma moc 12 MW.

Centra mają obsługiwać między innymi sztuczną inteligencję, a ich zwolennicy wiążą z nimi miliardy funtów inwestycji i nowe miejsca pracy. Lanarkshire otrzymało status strefy rozwoju AI. W styczniu zapowiedziano tam 8 mld funtów inwestycji oraz 3400 miejsc pracy, w tym około 800 związanych z AI i 50 praktyk zawodowych; pozostałe stanowiska mają dotyczyć budowy.

Protestujący obawiają się jednak dużego zapotrzebowania na prąd, wodę i systemy chłodzenia, a także stałego hałasu wentylatorów. Szkocja produkuje dużo energii wiatrowej, lecz ograniczona przepustowość sieci powoduje, że część tej energii jest marnowana. Eksperci ostrzegają, że przy słabym wietrze lub zachmurzonym niebie do zasilania serwerów mogą być potrzebne elektrownie na paliwa kopalne. Szkocki rząd odrzucił dotąd postulat moratorium na duże centra danych.

Źródła