Za utrzymywanie się siły huraganu odpowiadały wyjątkowo ciepłe wody Pacyfiku, ogrzane przez zjawisko klimatyczne El Niño. Polo poruszał się powoli, co sprzyjało dalszemu czerpaniu energii z oceanu. Dzięki temu należał do najsilniejszych huraganów obecnego sezonu na Pacyfiku.

Amerykańskie National Hurricane Center obniżyło klasyfikację Polo do 4. kategorii, jednocześnie uznając go za bardzo silny sztorm. Huragan znajdował się u wybrzeży Meksyku i prognozowano, że skieruje się w stronę południowo-zachodniej części kraju. Jego przejściu miały towarzyszyć intensywne opady deszczu oraz silny wiatr.

Polo nie miał jednak według prognoz wyjść na ląd. Oznaczało to, że największe zagrożenie dotyczyło obszarów znajdujących się na jego trasie oraz regionów, które mogły odczuć skutki silnego wiatru i opadów. Przypadek huraganu wpisywał się w szerszy wpływ El Niño na pogodę na świecie, ponieważ zjawisko to zmienia warunki atmosferyczne i temperatury powierzchni mórz.

Źródła