Projekt nowelizacji Prawa energetycznego zakładał podniesienie minimalnych opłat koncesyjnych i przedkoncesyjnych z 1000 zł do 5000 zł oraz ich coroczną waloryzację. Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że w obecnym kształcie dokument nie trafi na etap rządowy. Zmiany są nadal konsultowane, a resort ma uwzględnić zgłoszone uwagi.
Opłata koncesyjna jest pobierana co roku od momentu udzielenia koncesji przez Urząd Regulacji Energetyki. Opłatę przedkoncesyjną ponoszą przedsiębiorcy prowadzący działalność, którą można wykonywać przed uzyskaniem koncesji. Według ministra obecne stawki są bardzo niskie, ale proponowany, radykalny poziom zostanie obniżony. Ostatecznie możliwa jest podwyżka sięgająca kilkudziesięciu procent, przede wszystkim w przypadku dużych przedsiębiorstw.
Resort energii wskazuje, że sektor energetyczny osiąga ponad 450 mld zł przychodów rocznie, podczas gdy wpływy z koncesji wynoszą około 60 mln zł. Projekt miał zwiększyć dochody budżetu państwa o ponad 3,5 mld zł rocznie. Minister podkreślił również, że celem resortu jest niedopuszczenie do przeniesienia zmian w opłatach na ceny energii.
