W akcji protestacyjnej uczestniczyło czynnie mniej niż 20 proc. maszynistów prowadzących piątkowe pociągi, ale jej skutki objęły przewoźników dalekobieżnych i regionalnych. Łączna długość opóźnień przekroczyła 23 tys. minut. PKP Intercity podało, że spośród 290 uruchomionych składów 203 miały opóźnienie, a średnia strata wyniosła 37 minut. Wcześniej, do godz. 10, przewoźnik informował o 158 opóźnionych pociągach i średnim opóźnieniu na poziomie 30 minut.

Maszyniści od północy do godz. 12 zwalniali przed przejazdami kolejowo-drogowymi do 20 km/h. Protest był reakcją na katastrofę w Sokolnikach Suchych, gdzie pociąg zderzył się z ciężarówką; zginęła pasażerka, a ranni zostali między innymi maszynista i inni podróżni. Związkowcy domagają się działań dotyczących bezpieczeństwa na przejazdach oraz ustawowego ograniczenia czasu pracy maszynistów.

Po godz. 15 trzy na cztery pociągi docierały do stacji końcowych zgodnie z rozkładem, jednak średnie opóźnienie związane z akcją wynosiło 21 minut. Największe odnotowano w pociągu IC „Ślązak” relacji Szczecin–Przemyśl: 335 minut. Utrudnienia miały utrzymywać się do późnego popołudnia lub wieczora. Związkowcy zostali zaproszeni na 2 października na rozmowy z ministrem infrastruktury.

Źródła