Radosław Sikorski powiedział podczas kongresu Yalta European Strategy w Kijowie, że w razie rosyjskiego ataku Polska i jej sojusznicy pokonaliby Rosję bardzo szybko. Minister spraw zagranicznych wskazał na przewagę lotniczą, nawet bez uwzględniania potencjału Stanów Zjednoczonych. Ocenił też, że uderzenia w rafinerie mogłyby doprowadzić do szybkiego ograniczenia rosyjskich możliwości prowadzenia wojny. Marija Zacharowa odpowiedziała na te słowa wpisem na Telegramie, określając je jako „rusofobię umysłu”.
W nocy z soboty na niedzielę rosyjskie drony zaatakowały cele w zachodniej Ukrainie. Jeden z bezzałogowców uderzył w pociąg relacji Kijów–Warszawa, a inne spadły w pobliżu polskiej granicy: jeden kilometr od niej i drugi pięć kilometrów od niej. Dron uderzył także w pobliżu przejścia Dorohusk–Jagodzin. Polskie systemy wykryły kilkanaście odrzutowych dronów Geran-5, jednak Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że granica Polski nie została naruszona.
Rosyjskie ministerstwo obrony twierdziło, że celem ataku była infrastruktura kolejowa wykorzystywana do transportu ładunków wojskowych z Europy. W komunikacie wymieniono również zakłady montujące bezzałogowce, centra logistyczne, magazyny sprzętu wojskowego oraz obiekty energetyczne obsługujące porty i ukraińską logistykę.
