System Cell Broadcast ma do końca tego roku uzupełnić obecne alerty i syreny alarmowe. Marcin Kierwiński zapowiedział uruchomienie specjalnej aplikacji, dzięki której telefony będą mogły odbierać komunikaty ostrzegawcze i działać jak syreny. Rozwiązanie ma być elementem rozwijanego przez rząd systemu ochrony ludności i reagowania kryzysowego.

Równolegle rozbudowywana jest infrastruktura alarmowa w województwie lubelskim. Do końca roku liczba automatycznych syren ma wzrosnąć z około 350 do ponad 1000. Minister wskazał też na potrzebę szkoleń dotyczących reagowania na ostrzeżenia i sygnały alarmowe oraz budowy schronów.

Kierwiński uzasadniał te działania sytuacją na wschodzie kraju. Według niego na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu coraz częściej pojawiają się zagrożenia związane z aktywnością Rosji, w tym drony odrzutowe i rakiety w pobliżu polskiej granicy. Ocenił, że system ochrony ludności jest budowany niemal od podstaw od trzech lat, ale nadal wymaga dalszego rozwoju.

Źródła