Premier Donald Tusk zapowiedział, że podczas rozmowy z prezydentem Litwy poruszy sprawę ukraińskiego drona, który w niedzielę wleciał na terytorium tego kraju. Szef polskiego rządu pozostaje w kontakcie z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i chce uzyskać od Ukrainy pełne wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia.

Litewski premier Mindaugas Sinkevicius przekazał, że maszyna nadleciała od strony Polski. Ukraina przyznała, że dron należał do niej, ale straciła nad nim kontrolę. Tusk podkreślił, że okoliczności incydentu będą analizowane bez emocji i złych intencji, jednak zapowiedział zdecydowane działania w celu ustalenia faktów.

— Niezależnie od wyniku tego wyjaśniania chcę podkreślić bardzo mocno, że Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na i nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody państwa polskiego.

Premier zaznaczył, że ta zasada pozostanie niezmieniona bez względu na to, kto miałby prowadzić taką operację. Wcześniej litewskie władze zwróciły się do Polski w sprawie incydentu.

Źródła