Antarktyczny lód morski zwykle osiąga największy zasięg we wrześniu, pod koniec zimy na półkuli południowej, a następnie cofa się do minimum w lutym. Tegoroczne maksimum przypadło 14 września i objęło około 17,59 mln km². Był to trzeci najniższy wynik maksimum w historii pomiarów satelitarnych.

Za obszar pokryty lodem naukowcy uznają na mapach regiony, w których jego koncentracja wynosi co najmniej 15 proc. Zasięg wyznaczają na podstawie pomiarów pasywnych czujników mikrofalowych. Mikrofale przechodzą przez chmury, dzięki czemu satelity mogą regularnie obserwować lód niezależnie od pogody. Dane obejmują obserwacje prowadzone od końca 1978 roku, początkowo przez satelitę NASA Nimbus-7, a później także przez satelity DMSP, Aqua i japoński GCOM-W.

W latach 1979–2014 całkowity zasięg antarktycznego lodu morskiego zwiększał się średnio o około 1 proc. na dekadę. Po rekordowych maksimach odnotowanych w latach 2012–2014 trend się odwrócił, a wyraźne spadki rozpoczęły się w 2016 roku. Rekordowo niskie minimum i maksimum zanotowano w 2023 roku. Duże wahania między poszczególnymi latami sprawiają, że naukowcy nadal sprawdzają, czy obserwowany spadek oznacza trwałą zmianę, czy statystyczną fluktuację.

Źródła