Do konfrontacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego doszło w nocy z 30 na 31 października 2026 roku, gdy na miejscu pojawili się prezydent Karol Nawrocki i pracownicy jego Kancelarii. Według relacji sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej prezydent miał próbować przejść przez grupę sędziów stojących przy wejściu. W zdarzeniu uczestniczył także sędzia Krystian Markiewicz.

Według wstępnych ustaleń prokuratury kilka osób wspólnie naparło na oboje sędziów i siłą odsunęło ich od wejścia, naruszając ich nietykalność cielesną. Następnie osoby te miały wedrzeć się do budynku, aby przemocą lub groźbą bezprawną wpłynąć na czynności urzędowe Trybunału. Śledztwo wszczęto z urzędu po analizie nagrań, przekazów medialnych i notatek funkcjonariuszy publicznych.

Postępowanie obejmuje między innymi kwalifikację z art. 223 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczącego czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego, a także przepisy o usiłowaniu i zamachu na konstytucyjny ustrój państwa. Immunitet prezydenta nie obejmuje wszystkich osób, które mu towarzyszyły. Zajście nastąpiło w czasie narastającego sporu w TK: Anna Korwin-Piotrowska, wskazana przez grupę sędziów jako osoba kierująca Trybunałem, zarządziła przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Źródła