Maksymalne ceny paliw ogłaszane przez ministra energii są elementem czasowego mechanizmu ograniczającego koszty tankowania. Stawki nie są stałe dla całego okresu działania programu. Zmieniają się w kolejnych obwieszczeniach, a każde z nich określa limity obowiązujące w konkretnym dniu. Dzięki temu program łączy administracyjne wyznaczanie górnej ceny z możliwością jej aktualizowania.
W środę limit dla benzyny 95 wynosi 6,86 zł za litr, dla benzyny 98 — 7,74 zł, a dla oleju napędowego — 7,80 zł. W porównaniu z wtorkiem oznacza to wzrost maksymalnej ceny benzyny 95 o 7 groszy i benzyny 98 o 8 groszy. Jednocześnie limit dla diesla spada o 2 grosze: z 7,82 do 7,80 zł za litr. Kolejne obwieszczenie ministra energii, opublikowane 7 października, określa stawki obowiązujące w czwartek.
Limit jest ustalany osobno dla każdego paliwa
Mechanizm nie wprowadza jednej ceny dla wszystkich kierowców ani jednej stawki dla całego rynku. Osobno określane są maksymalne ceny benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego. Różnice między nimi wynikają z konstrukcji samego obwieszczenia: każda z kategorii ma własny limit, który może zmienić się w innym kierunku niż pozostałe.
Widać to na przykładzie środowych stawek. Benzyny drożeją względem wtorkowych limitów, podczas gdy olej napędowy tanieje. Sam fakt podwyższenia limitu dla jednego rodzaju paliwa nie oznacza więc automatycznej zmiany w tej samej skali dla pozostałych. Kierowca korzystający z benzyny 95 mierzy się z inną stawką niż osoba tankująca benzynę 98 albo diesel.
Dzienny charakter obwieszczeń ma także znaczenie dla śledzenia zmian. Wtorkowe limity wynosiły odpowiednio 6,79 zł za litr benzyny 95, 7,66 zł za litr benzyny 98 i 7,82 zł za litr oleju napędowego. Środowe stawki pokazują zarówno skalę zmiany, jak i jej kierunek: wzrost wynosi 7 albo 8 groszy w przypadku benzyn, a spadek 2 grosze w przypadku diesla.
Z przekazanych materiałów wynika, że celem limitów jest ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania. Maksymalna stawka jest więc narzędziem polityki cenowej, a nie opisem jednej niezmiennej ceny paliwa w całym kraju. Obwieszczenie wskazuje poziom obowiązujący w danym dniu, a nie harmonogram identycznych stawek na cały czas trwania programu.
Trzecia odsłona programu
Środowe obwieszczenie jest trzecią odsłoną pakietu Ceny Paliwa Niżej, określanego skrótem CPN. Program nie został uruchomiony jednorazowo. Pierwsza odsłona zaczęła obowiązywać pod koniec marca i trwała do końca czerwca. W jej ramach czasowo obniżono VAT i akcyzę na benzyny oraz olej napędowy, a także wprowadzono mechanizm ceny maksymalnej ogłaszanej przez ministra energii. Obniżka akcyzy obowiązywała jednak tylko do połowy czerwca.
Druga odsłona przypadła na okres od 17 do 31 sierpnia. W tym wariancie nie stosowano obniżki akcyzy. Zestawienie obu wcześniejszych etapów pokazuje, że pakiet może działać w różnych konfiguracjach. W pierwszej odsłonie obejmował zarówno zmiany podatkowe, jak i ogłaszanie ceny maksymalnej. W drugiej ograniczono go do rozwiązań przewidzianych dla tego etapu, bez obniżki akcyzy.
Trzecia odsłona jest związana z wejściem w życie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Według założeń rządu cały pakiet ma obowiązywać do końca 2026 roku. Zgodnie z materiałem Polsat News jego koszt może wynieść około 5 mld zł. Oznacza to, że dzienne limity są częścią szerszego rozwiązania, obejmującego także sposób finansowania czasowych działań dotyczących cen paliw.
Podatek od nadzwyczajnych zysków jako źródło finansowania
Ustawa przewiduje 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych. Danina obejmuje producentów paliw oraz podmioty posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą. Nie jest to więc podatek nakładany na każdą firmę działającą w gospodarce, lecz rozwiązanie skierowane do określonych przedsiębiorstw związanych z produkcją lub obrotem paliwami.
Podatek dotyczy zysków uzyskanych od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku. Podstawą opodatkowania ma być nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży osiąganej w 2025 roku, powiększonej o 20 proc. Ustawa przewiduje również minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc. Konstrukcja ta odwołuje się zatem do porównania bieżących wyników z poziomem historycznym, zamiast traktować cały wynik przedsiębiorstwa jako nadzwyczajny.
W przypadku firm, które nie wytwarzają paliw, wysokość podatku nie może przekroczyć 50 proc. dochodu lub zysku netto. Ten limit jest dodatkowym elementem konstrukcji daniny. Z jednej strony ustawa określa wysoką, 60-procentową stawkę dla nadwyżkowych zysków, z drugiej przewiduje odrębne ograniczenie dla podmiotów niewytwarzających paliw.
Według założeń przedstawionych w materiałach finansowanie czasowego obniżania obciążeń związanych z paliwami ma pochodzić między innymi właśnie z nowej daniny. Mechanizm łączy więc dwa elementy: z jednej strony państwo ustala maksymalne ceny i może czasowo obniżać VAT lub akcyzę, z drugiej — pozyskuje środki od przedsiębiorstw osiągających ponadprzeciętne zyski w sektorze paliwowym.
Co oznacza to dla kierowcy
Dla kierowcy najważniejszą informacją z obwieszczenia jest limit przypisany do konkretnego rodzaju paliwa i dnia. W środę należy rozróżnić trzy stawki: 6,86 zł za litr benzyny 95, 7,74 zł za litr benzyny 98 oraz 7,80 zł za litr oleju napędowego. Porównanie z poprzednim dniem wymaga sprawdzenia właściwej kategorii, ponieważ benzyny i diesel zmieniły się w przeciwnych kierunkach.
Nie można też analizować pojedynczego obwieszczenia bez kontekstu programu. Środowe stawki nie są samodzielną decyzją oderwaną od wcześniejszych działań, lecz kolejnym etapem CPN. Program był już wcześniej modyfikowany: w pierwszej odsłonie obejmował czasową obniżkę VAT i akcyzy, w drugiej działał bez obniżki akcyzy, a obecna odsłona została uruchomiona po wejściu w życie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków.
Taki układ wyjaśnia, dlaczego w komunikatach pojawiają się jednocześnie ceny maksymalne, informacje o podatkach i zapowiedzi kolejnych obwieszczeń. Limit określa bieżącą stawkę dla stacji, kolejne ogłoszenie wyznacza poziom na następny dzień, a ustawa tworzy finansowe zaplecze całego rozwiązania. Razem tworzą czasowy system, którego celem jest ograniczenie wzrostu cen paliw do końca 2026 roku.
